piątek, 9 lipca 2010

Wiedziałam ,że o czymś zapomniałam

O koncercie Tomka Szweda w Radiu Gdańsk .No po prostu wstyd .Pan Tomasz ma piękny głos ......świetne teksty iiii doskonały humor kabaretowy
Kot radiowy sprawdza podłączenie kabelków


Tomcio śpiewa




czas kończyć a Tomcio nic ....

Po koncercie był czas na fotki i autografy


czwartek, 8 lipca 2010

Co dalej ?

Wakacje ,lenistwo iiiii robótki .


Skończyłam Haruni ,wyspacerowalam się z moim psem za wszystkie czasy i jestem baaardzo szczęśliwa.




Nareszcie mam czas na wypad nad morze nawet jezeli jest krótki bo nie chcę mamy zostawiać na dlużej samej .
Tu na Westerplatte od strony portu Północnego





A tu na falochronie


Na zdjęciu poniżej tam gdzie strzałka widać grzbiet Ateny ..uwielbia szukać kamieni pod wod. Nie mierzyłam czasu ale może tak stać z glowa pod wodą długo...


Och Kochane moje uwielbiam wakacje. Ciepełko , szum morza ,wiatru ...miodzio.

czwartek, 1 lipca 2010

Dziś tylko zdjęcia

Moje nowe robótki : chusta dla siostry ( Haruni) i sweterek robiony od góry.



a to mój zwierzyniec Atena i Pirat wieczorem na balkonie

Pirat na oknie w slońcu o temp. 35stopni i kociak przywleczony przez Marię

wtorek, 29 czerwca 2010

Zapraszam Was na stronkę http://arctia.blogspot.com/ i do zabawy .
Wszem i wobec ogłaszam moją drugą zabawę "Candy".
Obdarowane zostaną dwie osoby.
Zasady są proste. Zostaw komentarz pod tym postem, oraz umieść informację o zabawie wraz z jednym ze zdjęć na swoim blogu. Jeśli nie posiadasz bloga też możesz wziąć udział. Wystarczy, że w komentarzu napiszesz swój adres e-mail i link do strony, portalu, forum na którym umieściłaś/eś informację o zabawie. Każda osoba będzie brała udział w dwóch losowaniach. Zamknięcie listy - 18 lipca, losowanie - 19 lipca 2010 r.

http://arctia.blogspot.com/



I znowu minął rok

Od dziś oficjalnie mam wakacje. Nie będzie to jednak taki wypoczynek jak bym chciała. Opieka nad mamą to wyzwanie dla żelaznego rycerza a mnie coraz częściej brakuje cierpliwości. Mój uśpiony raczek na razie tyka jak cicha bomba zegarowa z opóźnionym zapłonem. Niby jest wszystko ok a jednak nie ma pewności ,że będę żyć w zdrowiu do późnej starości. Nie mam siły dogadzać z posiłkami i wiecznie wysluchiwać ,że coś jest nie tak. Codziennie pytam co na obiad ,co na kolację? Gotuję pod gust i smak i tak jest nie tak jak powinno.
Wczoraj zapytałam co na obiad ? Gołąbki. Kupiłam produkty kapustę ,mięsko panie pomielily mi w sklepie bo nie mam dobrej maszynki a ręczną nie daję rady z ręką po mastektomii. Gołąbki ugotowałam w starym aluminiowym garnku ...podobno najlepszym na gotowanie gołąbków.
Wyszły super. Kapustka miękka mięsko też. NIEDOBRE ! czuć metalem . Kapustkę zje ,mięska nie .Nie mam już siły wymyślać ,dogadzać.
Wolałam chodzić do pracy ...miałam trochę czasu dla siebie. Eh .....To mój raj na ziemi. balkon na którym spędzę 90 % wakacji.
Róża która jest moim skarbem ,lilje ,ktore hodowałam po raz pierwszy i proszę jak zakwitły.

i inne drobiazgi równie pięknie kwitnące.

Uwielbiam w czasie wakacji jeździć na rynek, chodzic pomiędzy stoiskami z warzywami napawać sie kolorami i zapachem owoców i warzyw. Czasami myślę ,że powinnam mieszkać na wsi .
Ale nie o tym chciałam pisać . Izunia Hrabiny jest taka słodziutka ,że jak zobaczylam te koszulki od razu musiałam je kupić
..uwielbiam takie maluszki ,a moja mała to już poważna kobieta


czwartek, 24 czerwca 2010

Cd historii milczenia

Zrobiło się ciepło więc postanowiłam zadbać o zielony zakątek i faktycznie jest zielono ...na razie tylko nieliczne kwiaty pokazały swoje kolorowe oblicze


Balkon opanowany więc pozwolilam sobie na walkę ze sweterkiem robionym od góry.
Pierwszy biały wyszedł kiepsko i czeka na sprucie a chabrowy miodzio ino brzuszek nieco za gruby trza schuść ..Mam plan i do jesieni napewno schudnę.




Teraz robię chustę dla siostry -bordowy gail .Zdjęcie wrzucę jutro .Zauroczona jestem Haruni ale nie wychodzi mi początek nijak nie zgadzaję mi się oczka

Dziś było zakończenie roku szkolnego .Pożegnałam swoje maluszki ...eh smutno mi bo klasę miałam suuper.

niedziela, 20 czerwca 2010

Powiem Wam co się działo

Cześć dziewczyny. Ostatni rok był czasem wielkich przemian i przemyśleń w moim życiu. Może dlatego ,że dostałam nową grupę dzieciaków? Może dlatego, że zakochałam się w muzyce country? A może dlatego ,że mam bratnią duszę za oceanem ( BARDZO Ci dziękuję Gosiu za te wszystkie kopniaki :-) ),która tak mnie pozytywnie ładuje ,że nie może być gorzej tylko musi być coraz lepiej.
W tym roku szkolnym miałam suuper grupę ,dzieciaki działały na mnie jak akumulator . Kiedy w domu było ciężko bo mama choruje i wymaga mojej opieki 16 godzin na dobę ,kiedy miałam doła z powodu mojego kolegi raka eh wystarczyło je przytulić, a 18 akumulatorów to już coś ...hihihi nie da się nie uśmiechać . Tak więc zobaczcie co stracę 24 czerwca
Cały rok upajałam się muzyką country a w lutym razem z Ewą66 zorganizowałyśmy bal country
.


Potem zafundowałam dzieciakom wycieczkę do Chin z jedzeniem prawdziwymi paleczkami włącznie








Po Dniu Mamy pojechaliśmy do Kansas w Grudziądzu mmmmmmmmm i tam spotkałam Marshala ..facet wart grzechu ...gdybym schudla jakieś 10 kilo hihihi

środa, 16 czerwca 2010

Do Wszystkich którzy tu zaglądają

Witajcie po baaardzo długiej przerwie .Zamierzam znowu popisać troszkę ....jak wygram z gorą zerówkowych paierów. Na razie pozdrawiam gorąco i witam ponownie.