wtorek, 29 czerwca 2010

I znowu minął rok

Od dziś oficjalnie mam wakacje. Nie będzie to jednak taki wypoczynek jak bym chciała. Opieka nad mamą to wyzwanie dla żelaznego rycerza a mnie coraz częściej brakuje cierpliwości. Mój uśpiony raczek na razie tyka jak cicha bomba zegarowa z opóźnionym zapłonem. Niby jest wszystko ok a jednak nie ma pewności ,że będę żyć w zdrowiu do późnej starości. Nie mam siły dogadzać z posiłkami i wiecznie wysluchiwać ,że coś jest nie tak. Codziennie pytam co na obiad ,co na kolację? Gotuję pod gust i smak i tak jest nie tak jak powinno.
Wczoraj zapytałam co na obiad ? Gołąbki. Kupiłam produkty kapustę ,mięsko panie pomielily mi w sklepie bo nie mam dobrej maszynki a ręczną nie daję rady z ręką po mastektomii. Gołąbki ugotowałam w starym aluminiowym garnku ...podobno najlepszym na gotowanie gołąbków.
Wyszły super. Kapustka miękka mięsko też. NIEDOBRE ! czuć metalem . Kapustkę zje ,mięska nie .Nie mam już siły wymyślać ,dogadzać.
Wolałam chodzić do pracy ...miałam trochę czasu dla siebie. Eh .....To mój raj na ziemi. balkon na którym spędzę 90 % wakacji.
Róża która jest moim skarbem ,lilje ,ktore hodowałam po raz pierwszy i proszę jak zakwitły.

i inne drobiazgi równie pięknie kwitnące.

Uwielbiam w czasie wakacji jeździć na rynek, chodzic pomiędzy stoiskami z warzywami napawać sie kolorami i zapachem owoców i warzyw. Czasami myślę ,że powinnam mieszkać na wsi .
Ale nie o tym chciałam pisać . Izunia Hrabiny jest taka słodziutka ,że jak zobaczylam te koszulki od razu musiałam je kupić
..uwielbiam takie maluszki ,a moja mała to już poważna kobieta


3 komentarze:

Bag Lady pisze...

Jakze to znam... sa osoby, ktore nigdy z niczego nie sa zadowolone, narzekaja i wymyslaja najgorsze scenariusze... wszystko zle, nie dobrze i bedzie gorzej. Ratunku!
Trzymaj sie, masz pasje, cos co unosi ponad problemy!

eve-jank pisze...

Reniu nie załamuj się. Fajnie,ze znowu jesteś ,ze piszesz zarz dodaje bloga do obserwowanych

Halina pisze...

Nie oczekuj zadowolenia ze swoich wysilków, proszę! Wiem, że to ciężko, ale starsze osoby tak mają. Zrobiłaś, podałaś, smakowało Tobie - i dobrze.
Nie wiem, dlaczego tak ludzie postępują, ale tak jest