środa, 16 marca 2011

Przebłyski świadomości.

Taka jestem chora ,że nawet nie mam sily drutow w ręce trzymać a jeszcze osłabiona złapałam zapalenie zatok. KOSZMAR!!!
W chwilach gdy czulam się lepiej zrobilam pierwsze własne metki


A tu macie zielony na podłodze co prawda

A tu próbuję coś zrobić z niebieskiej ale kiepsko mi idzie


Wyczyałam wszystko w necie o królewskich ślubach bo uwielbiam się wzruszać a ten kawałek podoba mi się najbardziej
polecam obejrzyjcie to to tylko 6 minut
http://www.youtube.com/watch?v=zWOeSr-si90&feature=related

poniedziałek, 14 marca 2011

Zielony koniec

Skończyłam zielony ,ale z rcjii choroby nie mogę zrobić porządnego zdjęcia. Musicie na nie cierpliwie poczekać. Teraz zabieram się za szal z mgielki ,ale boję się jej ..brrrrrrrr musze podpatrzeć u dagi 35

środa, 9 marca 2011

Róża i robotki

Róża trzyma nadal .Temperatura nie spada,rumień nie znika .....jestem załamana. Dobrze ,że mam robótkę i mogę podziergać. Bardzo pomaga mi Marysia. Robi zakupy ,zmywa i wyprowadza Atenę. Wczoraj w Biedronce kupiła mi prezent:
swietnie goli sweterki przynajmniej na razie ,za jedyne 12,99. Z mojego pobytuz domu cieszy sie jedynie pies ....same popatrzcie hihihi

wtorek, 8 marca 2011

Róża ? Ale ta paskudna

Juz wiem co mi jest. Mam różę i wysoką gorączkę. Przede mną 21 dni kuracji antybiotykiem i siedzenie w domu. Boże jak ja to wytrzymam gdy dni stają się coraz ładniejsze. Wyczytam całe Wasze blogi hihihi.

sobota, 5 marca 2011

Zielony się robi.

Zielony się robi i do końca wiele nie zostało. drugi rękaw i kaptur na którego myśl dostaję dreszczy. Musiałam jednak przerwać robotę bo ....pojawila się zmiana najprawdopodobniej nowotworowa.Miałam wysoką gorączkę i rumień zapalny. Miałam zostać na onkologii , ale ubłagałam i wypuścili mnie do domu. Dali lekii ...do poniedziałku. Zadecydują w poniedziałek o 12


wtorek, 1 marca 2011

A zima ciągle trwa

Boże miej litość ....daj troszkę ciepełka ......



niedziela, 20 lutego 2011

Zimowe psoty przyrody czII

Wrócila zima brrrrrrrrrrr,pomomi to nad kanałem jest pięknie .











Zamarznięta Baltiwia budzi podziw plywających na niej ludzi .Strasznie musi być tam....na środku Bałtyku.
Marzę choćby o skromnej wiośnie ....

czwartek, 17 lutego 2011

Zielone paskudztwo

Cynamon skończony jeszcze tylko dopracować szczegóły. Za to zielona wełna to obrzydlistwo. robi się fatalnie, ślizga się .....wrrrrrr .Nie wiem czy ją skończę .

środa, 16 lutego 2011

Kto wie jak się do tego zabrać ?

Chciałabym zrobić sobie hustę w kształcie koła z tej oto włóczki. Macie jakieś pomysły

niedziela, 13 lutego 2011

Rudy cynamon idzie do przodu choć przyznam ,że trochę powoli. Ta długa i mroźna zima uśpiła moje wewnętrzne coś i mam strasznego lenia. Liczę dni do wakacji mmmmmm, a to jeszcze bardzo długo. Przed chorobą ratowałam się solarium .....a teraz .....nie mogę . Brakuje mi słońca ciepła,spacerów , za mało śpię ..i w ogóle jestem do kitu. Zaczęłam też zielony z kapturem na sportowo.


Co prawda wędrujemy z Ateną na bazę promową ale siedzenie na ławce nie wchodzi w grę bo zzziiiimmmmno od kanału wieje i ciągle mam katar.


Ach nie pochwaliłam Wam się nowymi zakupami: licznik rzędów i druciki


A taka szpilka marzy mi się do moich szali


Moze kiedyś uda mi się ją zdobyć bo w naszych sklepach ich nie uświadczysz.